poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Rozdział 1

Dziś rano mój tato wszedł do pokoju i powiedział :
No cóż ,to już dziś z poczwarki staniesz się motylem...
Tylko byś wytrzymała na wolności dłużej niż one”
Oboje wybuchnęliśmy śmiechem ,teraz nie wiem co myśleć .
Jadę pociągiem do Sques School ,szkoły prywatnej mieszanej . Ja zawsze chodziłam do żeńskich szkół ,także mam nadzieję że się nie zbłaźnię. Miesiąc temu zmarła moja mama .Znaleźli jej ciało przy rzece , jej serce stało. Nie wiedzą przez co , lub przez kogo. Domyślają się tylko że to jakieś zwierze ją wystraszyło . Ale mój tato wyraźnie znał prawdę , lecz nic nie powiedział . Po śmierci mamy powiedział że zmienię szkołę , zgodziłam się . Powiedział że chciałbym była gotowa. Nie wiem o co mu chodziło , czułam się wtedy taka zagubiona nadal jestem.

Za chwilę wysiadam ,będę musiała znów zmierzyć się
z nową szkołą tylko tym razem będą tam chłopacy.
Piiiiiiiiiiiip!!!
To mój przystanek ,ktoś ma po mnie przyjść . Mam nadzieję że nie będzie to chłopak .Mam już na sobie ten ich durny mundurek co przysłali , nie cierpię mundurków .Wyszłam z pociągu i zaczęłam się rozglądać .

~*~

No nie , znów Alice się do mnie przykleiła . Na początku wydawała się fajna ,ale teraz to mam jej już po dziurki w nosie. Wszędzie jest gdzie jej nie potrzeba .
~Eryk! Chodź ze mną. ~ zwróciła się do mnie moja matka , dyrektorka szkoły Sques School szkoły dla ludzi z darem . I jest bardzo z siebie dumna . ~Panno Alice


co pani tu wyprawia? Czy pani nie powinna być na lekcji Tworzenia mikstur ?
~Tak ,pani dyrektor ja właśnie tam się wybieram . Musiałam … yy.. skorzystać z toalety i przed chwilą spotkałam Eryka .
Nieźle blefuję... może rzeczywiście musiała do toalety ,ale chyba do męskiej . Przyszłem do niej by z nią zerwać .. a teraz ,będę musiał to przełożyć .Ehh..
~A więc Panno Alice co tutaj jeszcze porabiasz? ~ odezwała się pani dyrektor
~Ja już idę ~ukłoniła się i poszła w korytarz .
~Eryku ,mam do Ciebie prośbę . Dziś przyjeżdża nowa uczennica Sophia Sernne , chciałabym być odebrał ją ze stacji i pokazał szkołę .
No supeeer , mam oprowadzać jakąś nową , czy od tego nie jest Edward ?
~Dobrze mamo , ale czy od tego nie jest Edward ?
~Edward jest zajęty , sprząta po budowie.
~Ah , tak ,dobrze mamo o której przyjeżdża jej pociąg ?
~Za 15 min , taksówka czeka na ciebie przy wejściu.
Ruszyłem w stronę wyjścia z budynku lekcyjnego . A więc pobawię się w niańkę...
Cudownie! Mam nadzieję ,że nie będzie to kolejna mądralińska …


Dziękuję za przeczytanie. ; ' ]

3 komentarze:

  1. Piszesz książkę ? hmm... ciekawe.
    Zauważyłam parę drobnych błędów w pisowni co się zdarza ale dostrzegłam też błędy stylistyczne. no wiesz....przecinki w złych miejscach, słowa powtarzające się zbyt często. ale ogólnie jest fajnie tylko nie zorientowałam się w jakiej osobie jest to mówione ... W pierwszej jeśli tak to czy to jest Eryk? Czy może w trzeciej bo jeśli w trzeciej to tekst jest całowicie źle napisany.

    OdpowiedzUsuń
  2. ok no też nie za bardzo zrozumiałam w 1 roździale tą 2 część pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedź na komentarz gabi*
    Niestety nie mam tego sprawdzanego pod kontem
    polonistki więc mogą być drobne błędy gdyż nadal się uczę i nie jestem jakąś wielką pisarką , jednak mam pasje i to moim zdaniem najważniejsze... ;)
    Jednak dziękuję że zainteresowałaś się tym tematem i ogólnie opowiadaniem.
    W pierwsze części jest to opisywane pod kontem Sophii a pod drugim Eryka.
    Można to troszkę rozpoznać po czcionce ...
    Ah... napisane jest to w pierwszej osobie , i nawet jeśli napisane było by to w 3 osobie nie było by źle.Błąd by byłwtedy gdyby napisane to było w kilku osobach np. najpierw w 1osobie a potem w 2 czy 3...

    OdpowiedzUsuń